Od lat śledzę to, jak marki takie jak Rat & Boa redefiniują współczesną kobiecość. Ich projekty to coś więcej niż ubrania – to manifest odwagi, zmysłowości i pewnego rodzaju modowej brawury. Marka Rat & Boa słynie z projektów, które nie uznają kompromisów. Zielona, wiązana sukienka wykonana z wiskozy to absolutny majstersztyk, jeśli chodzi o podkreślanie kobiecości, jednak w zestawieniu z weselnym stołem i rodzinną atmosferą może wywołać niepotrzebne kontrowersje. To model stworzony do tego, by przyciągać spojrzenia w zupełnie innych okolicznościach.
Na jaką okazję wybrać zieloną sukienkę Pat&Boa?
Zamiast na ślub, założyłabym ją na randkę, na której chcesz zrobić piorunujące wrażenie, lub na nocną imprezę w dobrym klubie. Doskonale sprawdzi się też podczas przyjęcia koktajlowego w ogrodzie, gdzie luźniejsza atmosfera pozwala na wyeksponowanie nóg i odważny dekolt. Długość 86 cm w rozmiarze 38 sprawia, że jest to klasyczna mini, która w ruchu zachowuje się bardzo dynamicznie. Fakt, że w Pyskatym Zamszu można upolować ten model w stanie nowym z metką, to ogromny atut. Zamiast zamawiać ze strony producenta i ryzykować cła czy długie czekanie, lepiej sprawdzić polski butik. Pyskaty Zamsz to miejsce godne zaufania, gdzie każda sztuka przechodzi rygorystyczną weryfikację. Masz pewność, że kupujesz oryginał, a nie kiepskiej jakości replikę, co przy tej marce zdarza się w sieci nagminnie.
Sama sukienka ma jednak cechę, która bywa wyjątkowo uciążliwa w codziennym użytkowaniu. Wiskoza, choć fantastycznie oddycha, odprowadza wilgoć i jest niezwykle miła dla ciała, niemiłosiernie się gniecie. To materiał wymagający. Wystarczy krótka podróż samochodem na wydarzenie, by na dole sukienki i w okolicach talii pojawiły się wyraźne załamania. Materiał traci swoją nienaganną gładkość szybciej, niż byśmy sobie tego życzyły. Dodatkowo system wiązania, choć wizualnie stanowi o sile tego projektu, wymaga od nas ciągłej czujności. To nie jest ubranie, o którym można zapomnieć po założeniu. Przy każdym większym ruchu, schylaniu się czy siadaniu trzeba pilnować, czy dekolt i poły sukienki pozostają na swoim miejscu.
Komu przypadną do gustu projekty tej marki?
To kreacja dla kobiet, które potrafią „nosić” ubranie, mają nad nim pełną kontrolę i cenią efekt wizualny ponad absolutną wygodę. Nie poleciłabym jej komuś, kto chce po prostu bawić się do białego rana na parkiecie bez zerkania w lustro. Wygląda obłędnie, magnetyzuje kolorem i krojem, ale pod względem praktycznym to wyzwanie. Jeśli jednak szukasz sposobu na podkreślenie swojej figury w sposób bezkompromisowy i wiesz, że poradzisz sobie z kapryśną wiskozą – ten model z Pyskatego Zamszu będzie strzałem w dziesiątkę.






